Są, czy nie? A wuj wie, jak to mówią.
Pewnie oni sami też nie wiedzą, ale od czego mają sześcioro dzieci? To one w ich związku pilnują porządku.
Średnio wierzę w to ich rozstanie, chociaż jestem w stanie dać wiarę, że Brad (jak każdy chłop zresztą) czasami może mieć po prostu dość. I za co go tu winić?
08.02.2010 o godz. 21:52
W mediach brakuje takich ukontentowanych pań z wielkim kokiem. Takie, które kiedyś były zabójczymi laskami, a teraz noszą zabójcze majty, które przeciwdziałają efektom grawitacji.
Widzę, że Ivana jako GILF może jeszcze zrobić karierę. Wygląda i mówi, jakby była na permanentnym rauszu. Wiecie, takie to szampanem płuczą zęby podczas porannej toalety.
i na koniec:
Don't get mad, get effffrysink!
Bo jak brać, to wszystko, prawda? Szczególnie, jak się kiedyś było żoną Donalda Trumpa i podczas rozprawy rozwodowej naciągnęło się gościa na kilka baniek.
Iwanna Trump :) Iwanna Trump!
03.02.2010 o godz. 21:07

Wiecie, co mówią? Że nadzieja jest matką głupich.
Ja bym nie ryzykował i nie nazywał tych dziewczyn "nadziejami", chociaż jedną z nich (tę z "Vicky Christina Bacelona") wspominam miło. Tam nawet wydawała mi się sexy.
Poznaję też dziewczynę z "Zombieland", chociaż to akurat nie mój typ.
No i Kristen "oh-mój-wampirku" Stewart, z wieczną miną strasznego nieszczęścia, jakie spadło na nią w postaci wielkiej sławy i poklasku. Trzeba było kupić domek na wsi i hodować marchewki, a nie kręcić nosem przed obiektywem.
03.02.2010 o godz. 20:55








