Zastanawiam się, jak kiedyś będzie wyglądać Paris Hilton.
Tzn. jestem sobie w stanie wyobrazić ją w wieku 40 lat (latka lecą, elegancji nie przybywa), ale naprawdę ciekawie będzie wyglądać jako 60-letnia babcia w różowych fatałaszkach.
Poniżej Paris na plaży z czymś w majtkach. Ohyda.
Tzn. jestem sobie w stanie wyobrazić ją w wieku 40 lat (latka lecą, elegancji nie przybywa), ale naprawdę ciekawie będzie wyglądać jako 60-letnia babcia w różowych fatałaszkach.
Poniżej Paris na plaży z czymś w majtkach. Ohyda.
01.08.2010 o godz. 11:45
komentuj (4)

A ten szerszeń nazywał się strzykawka w dłoni chirurga plastycznego.
Nie lubię zachwycać się urodą kobiet wiedząc, że pod skórą mają jakieś smary. Co innego wyciąć coś, pozbyć się... No nie wiem... Ale czy Wy chcielibyście mieć sztuczne biodro? Nie.
To czemu ludziom podobają się sztuczne usta? Przynajmniej w makijażu. Bez niego wyglądają jakby coś ją ugryzło.
A tu Meganka przed interwencją pomocnej strzykawki:
28.04.2010 o godz. 16:37
No, dawno o naszej różowej królowej (sorry Doda) nie było.
Paris Hilton nad basenem w różowym bikini - to jest coś, dlatego wklejam, podjarany jej seksownymi kosteczkami wystającymi spod stroju i spódniczki.
Znajoma powiedziała, że to kolor fuksji...
Fuksja...
Fuksja...
Już wiem, jak dam córce na imię!
Dzięki Paris, nie wiem, co ja bym bez ciebie zrobił.
xoxo
Paris Hilton nad basenem w różowym bikini - to jest coś, dlatego wklejam, podjarany jej seksownymi kosteczkami wystającymi spod stroju i spódniczki.
Znajoma powiedziała, że to kolor fuksji...
Fuksja...
Fuksja...
Już wiem, jak dam córce na imię!
Dzięki Paris, nie wiem, co ja bym bez ciebie zrobił.
xoxo
27.04.2010 o godz. 00:21




