Facet, który przeprowadzał casting do remake'u Koszmaru z ulicy Wiązów popełnił poważny błąd.
Courney i jej cytrynowa skórka na policzkach (ktoś ma ochotę na herbatkę?) nadają się do straszenia nie tylko dzieci.
Co trzeba wziąć, spalić i ile wypić, żeby doprowadzić się do takiego stanu?
Courney i jej cytrynowa skórka na policzkach (ktoś ma ochotę na herbatkę?) nadają się do straszenia nie tylko dzieci.
Co trzeba wziąć, spalić i ile wypić, żeby doprowadzić się do takiego stanu?
01.03.2010 o godz. 20:19
komentuj (3)
Kiedyś moja znajoma opisała Angielki jako "grube i gołe". Ja bym jeszcze dodał, że brzydkie.
Teraz pewnie dostanę za to kilka słownych koktajli Mołotowa, ale co tam, swoje zdanie mam.
A już ucieleśnieniem angielskiej uliczno-przystankowej urody jest Peaches Geldof. Na żywo jak wygląda każdy widzi. W bieliźnie i po wygładzeniu fotoszopem za to prezentuje się prawie jak typowa, ładna Polka. :]
Teraz pewnie dostanę za to kilka słownych koktajli Mołotowa, ale co tam, swoje zdanie mam.
A już ucieleśnieniem angielskiej uliczno-przystankowej urody jest Peaches Geldof. Na żywo jak wygląda każdy widzi. W bieliźnie i po wygładzeniu fotoszopem za to prezentuje się prawie jak typowa, ładna Polka. :]
Tagi:
koszmary
peaches geldof
23.02.2010 o godz. 22:19
zGaga kontratakuje, tym razem z jakimś syfem na twarzy. Z daleka wyglądało to na jakieś paskudne narośla.
Nie wiem czemu, ale jak patrzę na te zdjęcia, to mam ochotę zeskrobać te kulki z policzków, jedna po drugiej. Coś jak z folią bąbelkową, ją po prostu trzeba pstrykać. :)
Nie wiem czemu, ale jak patrzę na te zdjęcia, to mam ochotę zeskrobać te kulki z policzków, jedna po drugiej. Coś jak z folią bąbelkową, ją po prostu trzeba pstrykać. :)
11.02.2010 o godz. 22:02
Słowo daję, z oddali jej kieca i te działa Nawarony wyglądają, jakby ktoś tyłek wypiął. Kolejną d*pą do kolekcji może być jej złajdaczona twarz, ale przecież wszystko to składa się na imidż kobiety, o którym tak kocham pisać.
Póki takie lale chodzą po świecie, będą istnieć strony plotkarskie.
Póki takie lale chodzą po świecie, będą istnieć strony plotkarskie.
08.02.2010 o godz. 22:07







