Znalezione filmy dla brad pitt:
Brak.
Są, czy nie? A wuj wie, jak to mówią.
Pewnie oni sami też nie wiedzą, ale od czego mają sześcioro dzieci? To one w ich związku pilnują porządku.
Średnio wierzę w to ich rozstanie, chociaż jestem w stanie dać wiarę, że Brad (jak każdy chłop zresztą) czasami może mieć po prostu dość. I za co go tu winić?
08.02.2010 o godz. 21:52
komentuj (0)
Nie wiem, co za tym stoi. Nie widziałem Angeliny na Złotych Globach. Potem się doczytałem, że niby wystraszona, że Jennifer Aniston na jej Brada wciąż czyha (chociaż kwestię przynależności zostawiłbym w spokoju).
Patrzcie, jakie to życie bywa zwodnicze. Najpierw Jen, potem boska Angie, która mu robi wyjątkowo luksusowe przedszkole z chałupy, potem chudnie i wygląda jak Wesoły Kostek... Nic dziwnego, że się chłopu miesza. Tak czy inaczej, Jennifer była nogą. Znaczy się górą. A ta noga też niczego sobie.
Patrzcie, jakie to życie bywa zwodnicze. Najpierw Jen, potem boska Angie, która mu robi wyjątkowo luksusowe przedszkole z chałupy, potem chudnie i wygląda jak Wesoły Kostek... Nic dziwnego, że się chłopu miesza. Tak czy inaczej, Jennifer była nogą. Znaczy się górą. A ta noga też niczego sobie.
21.01.2010 o godz. 00:19
Masakra jakaś, jak zobaczyłem tę okładkę, ale to przecież nie może być prawda. Z drugiej strony pamiętam, jak Angelina w jakimś wywiadzie mówiła, że przemoc ją podnieca. Cholera wie, czy ona go pobiła za zdradę, jako okładka rzecze, czy po prostu nudziło im się w sypialni.
Wiecie, szóstka dzieci, więc jak Angie pości, to później seks jest ostry. Auć.
Wiecie, szóstka dzieci, więc jak Angie pości, to później seks jest ostry. Auć.
06.01.2010 o godz. 23:08
Z tymi "mesyjaszami" literówka celowa - to tak na marginesie.
A teraz do sedna sprawy, czyli do dzieci, bo tego u Brangeliny dostatek, oj dostatek.
Ja już nawet wiem, jak będzie wyglądał kolejny ich biologiczny produkt komórek rozrodczych - usta Angeliny, jakieś tam blond włoski i wszystkie laski na jego widok będą robić rozpłaszczone minki (nie pytajcie mnie co to za miny, dość powiedzieć, że kobiety tak mają kiedy widzą urocze dziecko).
Tak więc Brangelina pokazała dzieci. Jak im tam? Tampax? A nie, przepraszam - Knox. Knox i Vivienne.
Boże, jak temu chłopcu współczuję imienia...
A teraz do sedna sprawy, czyli do dzieci, bo tego u Brangeliny dostatek, oj dostatek.
Ja już nawet wiem, jak będzie wyglądał kolejny ich biologiczny produkt komórek rozrodczych - usta Angeliny, jakieś tam blond włoski i wszystkie laski na jego widok będą robić rozpłaszczone minki (nie pytajcie mnie co to za miny, dość powiedzieć, że kobiety tak mają kiedy widzą urocze dziecko).
Tak więc Brangelina pokazała dzieci. Jak im tam? Tampax? A nie, przepraszam - Knox. Knox i Vivienne.
Boże, jak temu chłopcu współczuję imienia...
27.01.2009 o godz. 20:35
I wiecie co? Ja powoli zaczynam jej wierzyć.
Był taki czas, że stanowiła dla mnie ideał kobiecej urody, ale zdanie zmieniłem. Ona jak nikt inny potrafi się postarzyć, ubrać kiepską kieckę (na modzie znam się taksesobie, ale wiem jedno - jej sukienka mi się NIE podoba) i wyeksponować kościste ręce i plecy, w dodatku podziarane tatuażami. Jakoś to nie leży w mojej estetyce.
Był taki czas, że stanowiła dla mnie ideał kobiecej urody, ale zdanie zmieniłem. Ona jak nikt inny potrafi się postarzyć, ubrać kiepską kieckę (na modzie znam się taksesobie, ale wiem jedno - jej sukienka mi się NIE podoba) i wyeksponować kościste ręce i plecy, w dodatku podziarane tatuażami. Jakoś to nie leży w mojej estetyce.
26.01.2009 o godz. 18:53




