W mediach brakuje takich ukontentowanych pań z wielkim kokiem. Takie, które kiedyś były zabójczymi laskami, a teraz noszą zabójcze majty, które przeciwdziałają efektom grawitacji.
Widzę, że Ivana jako GILF może jeszcze zrobić karierę. Wygląda i mówi, jakby była na permanentnym rauszu. Wiecie, takie to szampanem płuczą zęby podczas porannej toalety.
i na koniec:
Don't get mad, get effffrysink!
Bo jak brać, to wszystko, prawda? Szczególnie, jak się kiedyś było żoną Donalda Trumpa i podczas rozprawy rozwodowej naciągnęło się gościa na kilka baniek.
Iwanna Trump :) Iwanna Trump!
03.02.2010 o godz. 21:07
komentuj (1)



