Nowe ciastko Madonny - nagdyzie i wyrzuci
Madonna robi się coraz starsza i coraz bogatsza. Dlatego też próbuje sobie udowadniać, że wciąż może mieć świeże ciacha, niemal wprost z piekarni. Cena nie gra roli.
Ten tutaj to jej nowy cel. Nie wiadomo, czy już zawiesiła na nim swoje żylaste, umięśnione ramiona, czy może dopiero planuje. Taaa... szacuje koszty. Widać po pozach tego jegomościa, że tani nie będzie.
A propos Madonny... widzieliście to zdjęcie bez retuszu?
08.02.2010 o godz. 22:12





A tak szczerze, to jakbym była Madonną, to też bym się z takimi umawiała. Skoro obie strony coś z tego mają, to co w tym złego?
Mało kto jest na rynku tyle lat. A bzdury o kolejnych kolesiach.... ech.