Wielkie nadzieje

Wiecie, co mówią? Że nadzieja jest matką głupich.
Ja bym nie ryzykował i nie nazywał tych dziewczyn "nadziejami", chociaż jedną z nich (tę z "Vicky Christina Bacelona") wspominam miło. Tam nawet wydawała mi się sexy.
Poznaję też dziewczynę z "Zombieland", chociaż to akurat nie mój typ.
No i Kristen "oh-mój-wampirku" Stewart, z wieczną miną strasznego nieszczęścia, jakie spadło na nią w postaci wielkiej sławy i poklasku. Trzeba było kupić domek na wsi i hodować marchewki, a nie kręcić nosem przed obiektywem.
03.02.2010 o godz. 20:55




a i jeszcze jedno: jeśli ta strona jest "debilna" to po kiego ch*ja tu w ogóle wchodzisz??? bardzo zastanawiające
Ja tam ni właściwie nie mam do niej z jednym małym wyjątkiem : DZIEWCZYNO WEŹ SIĘ TROCHĘ UŚMIECHNIJ BO CIĘ Z SHOW BIZNESU WYRZUCĄ !!!! a i jesteś trochę za drętwa jak na aktorkę ale właśnie dla tego do roli Belli pasujesz idealnie ;D
Kristen nie jest sztuczna i w żadnym wypadku żałosna jak TY!
Jest zdolna i naprawde śliczna i zapewne rozwinie swój aktorski talent a ty dalej bedziesz tkwić na tej debilnej stronce i wieszac na wszystkich psy
żal mi ciebie dziewczynko