Madonna robi się coraz starsza i coraz bogatsza. Dlatego też próbuje sobie udowadniać, że wciąż może mieć świeże ciacha, niemal wprost z piekarni. Cena nie gra roli.
Ten tutaj to jej nowy cel. Nie wiadomo, czy już zawiesiła na nim swoje żylaste, umięśnione ramiona, czy może dopiero planuje. Taaa... szacuje koszty. Widać po pozach tego jegomościa, że tani nie będzie.
A propos Madonny... widzieliście to zdjęcie bez retuszu?
08.02.2010 o godz. 22:12
komentuj (1)
Słowo daję, z oddali jej kieca i te działa Nawarony wyglądają, jakby ktoś tyłek wypiął. Kolejną d*pą do kolekcji może być jej złajdaczona twarz, ale przecież wszystko to składa się na imidż kobiety, o którym tak kocham pisać.
Póki takie lale chodzą po świecie, będą istnieć strony plotkarskie.
Póki takie lale chodzą po świecie, będą istnieć strony plotkarskie.
08.02.2010 o godz. 22:07
Nie kojarzę laski za bardzo. Sprawdziłem jednak i okazało się, że gra w jakimś serialu.
No i bywa - hellloooł!
Zdjęcia mnie zaciekawiły, bo generalnie lubię biusty w tym rozmiarze, ale nie tak masakrowane. Ściskane, ugniatane... brrr! Takie rzeczy może tylko męska ręka wyrabiać, a nie jakaś kiepska kiecka.
Przy zbliżeniu już nie było tak wesoło. Było wręcz strasznie: trzecia brew i szalejące hormony. No ale przecież z pewnej bezpiecznej odległości dużo łatwiej był seksbombą...
08.02.2010 o godz. 22:01
Są, czy nie? A wuj wie, jak to mówią.
Pewnie oni sami też nie wiedzą, ale od czego mają sześcioro dzieci? To one w ich związku pilnują porządku.
Średnio wierzę w to ich rozstanie, chociaż jestem w stanie dać wiarę, że Brad (jak każdy chłop zresztą) czasami może mieć po prostu dość. I za co go tu winić?
08.02.2010 o godz. 21:52
W mediach brakuje takich ukontentowanych pań z wielkim kokiem. Takie, które kiedyś były zabójczymi laskami, a teraz noszą zabójcze majty, które przeciwdziałają efektom grawitacji.
Widzę, że Ivana jako GILF może jeszcze zrobić karierę. Wygląda i mówi, jakby była na permanentnym rauszu. Wiecie, takie to szampanem płuczą zęby podczas porannej toalety.
i na koniec:
Don't get mad, get effffrysink!
Bo jak brać, to wszystko, prawda? Szczególnie, jak się kiedyś było żoną Donalda Trumpa i podczas rozprawy rozwodowej naciągnęło się gościa na kilka baniek.
Iwanna Trump :) Iwanna Trump!
03.02.2010 o godz. 21:07

Wiecie, co mówią? Że nadzieja jest matką głupich.
Ja bym nie ryzykował i nie nazywał tych dziewczyn "nadziejami", chociaż jedną z nich (tę z "Vicky Christina Bacelona") wspominam miło. Tam nawet wydawała mi się sexy.
Poznaję też dziewczynę z "Zombieland", chociaż to akurat nie mój typ.
No i Kristen "oh-mój-wampirku" Stewart, z wieczną miną strasznego nieszczęścia, jakie spadło na nią w postaci wielkiej sławy i poklasku. Trzeba było kupić domek na wsi i hodować marchewki, a nie kręcić nosem przed obiektywem.
03.02.2010 o godz. 20:55
Zobaczyłem to zdjęcie i sobie pomyślałem, jakie te dziewuszki puste.
Nie żebym nigdy nie pokazywał "faka" (na polskich drogach jest w użyciu często), ale... no hesus drogi... po kiego grzyba z taką zadowoloną miną pozują ze środkowym palcem?
Body language misunderstanding? Może one to trzymają na zachętę?
Dla mnie ładne panie z nieładnymi obyczajami. Ot, takie sobie dziunie. Wiecie, mam trochę idealistyczne spojrzenie na babki, szczególnie te ładne.
Nie żebym nigdy nie pokazywał "faka" (na polskich drogach jest w użyciu często), ale... no hesus drogi... po kiego grzyba z taką zadowoloną miną pozują ze środkowym palcem?
Body language misunderstanding? Może one to trzymają na zachętę?
Dla mnie ładne panie z nieładnymi obyczajami. Ot, takie sobie dziunie. Wiecie, mam trochę idealistyczne spojrzenie na babki, szczególnie te ładne.
03.02.2010 o godz. 20:51
28.01.2010 o godz. 09:42
Gorączka trwa - ponoć Brad Pitt jest znowu do wzięcia.
Nie wiem, który już raz media "rozwodzą" ich (chociaż o ile mi wiadomo nawet nie mają ślubu).
Takiego szału to ja jednak nie pamiętam. Brad żył życiem wesołego męża z Aniston, z Jolie posmakował sobie ojcostwa, teraz wraca do bycia kawalerem.
Nie wiem, który już raz media "rozwodzą" ich (chociaż o ile mi wiadomo nawet nie mają ślubu).
Takiego szału to ja jednak nie pamiętam. Brad żył życiem wesołego męża z Aniston, z Jolie posmakował sobie ojcostwa, teraz wraca do bycia kawalerem.
27.01.2010 o godz. 22:49
Nie wiem, naprawdę nie wiem, jak ktoś tak do szczętu zły i pozbawiony jakichkolwiek uczuć może istnieć w mediach. Mało tego - może mieć świtę uniżonych fanów, którzy zdrowy rozsądek zamienili na zdjęcie Lody Robaczywki.
Chodzi mi o aferę z Tymochowiczem, który krytykował ją na każdym kroku. Krytykował ją, bo miał prawo. Bo ona wręcz się o to prosi. Nigdy słowa nie powiedział o jej rodzinie (a byłoby co mówić, oj, było...), odnosił się tylko do niej samej.
Co ona? Ona mu rynsztokiem w twarz, że jego córka nie jest jego. No fakt - nie jest, ale biologicznie. Zastanawia mnie, jak złym (tak po prostu złym) trzeba być, żeby mieszać w to Bogu ducha winne 2,5 letnie dziecko. Mogła naubliżać jemu i tylko jemu, a nie tej małej dziewczynce.
Dodziu, chlapnij sobie jeszcze mleczka. Chlapnij, żebyś już nic nie mówiła.
Chodzi mi o aferę z Tymochowiczem, który krytykował ją na każdym kroku. Krytykował ją, bo miał prawo. Bo ona wręcz się o to prosi. Nigdy słowa nie powiedział o jej rodzinie (a byłoby co mówić, oj, było...), odnosił się tylko do niej samej.
Co ona? Ona mu rynsztokiem w twarz, że jego córka nie jest jego. No fakt - nie jest, ale biologicznie. Zastanawia mnie, jak złym (tak po prostu złym) trzeba być, żeby mieszać w to Bogu ducha winne 2,5 letnie dziecko. Mogła naubliżać jemu i tylko jemu, a nie tej małej dziewczynce.
Dodziu, chlapnij sobie jeszcze mleczka. Chlapnij, żebyś już nic nie mówiła.
27.01.2010 o godz. 22:29
21.01.2010 o godz. 00:22
Nie wiem, co za tym stoi. Nie widziałem Angeliny na Złotych Globach. Potem się doczytałem, że niby wystraszona, że Jennifer Aniston na jej Brada wciąż czyha (chociaż kwestię przynależności zostawiłbym w spokoju).
Patrzcie, jakie to życie bywa zwodnicze. Najpierw Jen, potem boska Angie, która mu robi wyjątkowo luksusowe przedszkole z chałupy, potem chudnie i wygląda jak Wesoły Kostek... Nic dziwnego, że się chłopu miesza. Tak czy inaczej, Jennifer była nogą. Znaczy się górą. A ta noga też niczego sobie.
Patrzcie, jakie to życie bywa zwodnicze. Najpierw Jen, potem boska Angie, która mu robi wyjątkowo luksusowe przedszkole z chałupy, potem chudnie i wygląda jak Wesoły Kostek... Nic dziwnego, że się chłopu miesza. Tak czy inaczej, Jennifer była nogą. Znaczy się górą. A ta noga też niczego sobie.
21.01.2010 o godz. 00:19
Nie wiem, kim jest dziewczyna ani dlaczego jest sławna. Przeraziło mnie tylko, że dała się pociąć na 10 godzin (i poddać 10 zabiegom), żeby potem dochodzić do siebie trzy miesiące i mieć twarz jak wenecką maskę.
Jeśli nakręcą kolejną część Epoki Lodowcowej, to tam zagrać rolę góry lodowej, z nosem będącym tym słynnym wierzchołkiem. Po wodą kryłoby się 8/9 pozostałego zlodowacenia, które jej zafundował jakiś narwany chirurg.
Przed:

Po:
Jeśli nakręcą kolejną część Epoki Lodowcowej, to tam zagrać rolę góry lodowej, z nosem będącym tym słynnym wierzchołkiem. Po wodą kryłoby się 8/9 pozostałego zlodowacenia, które jej zafundował jakiś narwany chirurg.
Przed:

Po:
21.01.2010 o godz. 00:12
No i masz babo placek - dożyliśmy czasów, kiedy ludzi nie oburza świecenie gołym tyłkiem, a nieogolone nogi to sensacja i powszechne obrzydzenie.
Nie żebym lubił takie włochacze, nie żebym miał coś przeciwko gołym tyłkom, tym bardziej nie w sypialni...
Trochę mnie to tylko bawi.
Nie żebym lubił takie włochacze, nie żebym miał coś przeciwko gołym tyłkom, tym bardziej nie w sypialni...
Trochę mnie to tylko bawi.
21.01.2010 o godz. 00:05
Tak to już jest, że czasami te nagrody są mniej ważne od kawałka szmatki, za cenę której mógłbym mieć nowy samochód.
And the Golden Szlam goes to:
Diane Kruger w kategorii "Kreacja, której pozazdrości Doda".

Halle Berry w kategoorii "Sexy, że aż panów boli (wiadomo co i dlaczego)":

Christina Aguilera w kategorii "Zmieniłam makijaż, wypiękniałam":

Fergie i Josh Duhamel w kategorii "Piękny i bestia - Miłość jest ślepa edyszyn":
And the Golden Szlam goes to:
Diane Kruger w kategorii "Kreacja, której pozazdrości Doda".

Halle Berry w kategoorii "Sexy, że aż panów boli (wiadomo co i dlaczego)":

Christina Aguilera w kategorii "Zmieniłam makijaż, wypiękniałam":

Fergie i Josh Duhamel w kategorii "Piękny i bestia - Miłość jest ślepa edyszyn":
19.01.2010 o godz. 00:16

Biedna ta Alutka, oj biedna. Najpierw nalatała się po castingach, potem dorwała Colina Farrella, zmontowali razem dziecko, trudy porodu, promocji filmu, karmienia piersią, kroczenia po czerwonym dywanie, zasłaniania się przed obiektywami...
A tu dziennikarka amerykańska nie ma pojęcia, kim jest Alicja Bachleda-Curuś, tzw. the Farrell girl.
Piękny był ten wywiad, po prostu klasyk - kobieta zagaduje Farrella, on wyjaśnia, że jest z dziewczyną. Ona zdziwiona pyta o promocję filmu. Wtedy Ala pomyślała, że warto by coś wtrącić, to i wtrąca, będąc dokumentnie olaną przez dziennikarkę.
To trzeba zobaczyć:
http://www.accesshollywood.com/_video_1194239
Reklama jest w... wielce denerwująca, ale uwierzcie, warto czekać.
19.01.2010 o godz. 00:07
Wpadłem na to przez przypadek i swoim gałkom ocznym wierzyć nie mogę. Kobiety w Borata zamieniać się będą? No bez jaj!
Co to ma być?
Gdzie tu erotyzm, ciekawość kształtów i w ogóle kobiecość?
Zaraz napiszę jakąś petycję do Sekretów Victorii, bo w takim razie ona już chyba nie ma co ukrywać i pokazała nam wszystko.
Drogie Panie, błagam. Noście piękne bikini, zakrywajcie swe krągłości tu i ówdzie, bo moja wyobraźnia ma cały czas pracować i rozwijać się w odpowiednim kierunku.
Co to ma być?
Gdzie tu erotyzm, ciekawość kształtów i w ogóle kobiecość?
Zaraz napiszę jakąś petycję do Sekretów Victorii, bo w takim razie ona już chyba nie ma co ukrywać i pokazała nam wszystko.
Drogie Panie, błagam. Noście piękne bikini, zakrywajcie swe krągłości tu i ówdzie, bo moja wyobraźnia ma cały czas pracować i rozwijać się w odpowiednim kierunku.
14.01.2010 o godz. 11:32
Albo pije, wszystko jedno. Wygląda na ubzdryngoloną w trzy pośladki, by nie napisać: dupy.
Za to poprawiła mi kobiecina humor. Co niektórym przydałoby się kilka głębszych, to by inaczej mówili, a nie stali jakby zamiast kręgosłupów łomy mieli.
I pamiętajcie: jak Diva pije napoje wysokoprocentowe, to wymiotuje tylko perfumami.
Za to poprawiła mi kobiecina humor. Co niektórym przydałoby się kilka głębszych, to by inaczej mówili, a nie stali jakby zamiast kręgosłupów łomy mieli.
I pamiętajcie: jak Diva pije napoje wysokoprocentowe, to wymiotuje tylko perfumami.
06.01.2010 o godz. 23:13

















